W S Z E C H E G O I Z M

  • Post comments:0 Komentarzy

Przynależność gatunkowa i związane z nią nieuniknione, biologiczne mechanizmy, zmusiły mnie jakiś czas temu do odwiedzenia autostradowego WC. Zabójcza chmura fekalus_ekskrementulus spowijała długą kolejkę pań, czekających u wejścia do przybytku. Chcąc nie chcąc,…

Czytaj dalej W S Z E C H E G O I Z M

Azja, Basieńka und HILLER

Los miewa prawdziwie czarne poczucie humoru. Jeszcze zanim zostałam zmuszona do przeczytania całego pakietu lektur szkolnych, telewizja w każde święta raczyła Polaków ekranizacjami tych najchwalebniejszych. Zbyszko ponownie umizgiwał się do Danusi, K M…

Czytaj dalej Azja, Basieńka und HILLER

Na Tinderku każdy H E J znajdzie swoją H E J K Ę

  • Post comments:0 Komentarzy

Wszak, rzekomo, niektórzy niczego i nikogo tam nie szukają. "Hmm... Co by tu napisać..." - ciężko im opowiadać o sobie. A gdyby nawet mieli ochotę, to podły Tinder bezwstydnie szczędzi znaków w profilu.…

Czytaj dalej Na Tinderku każdy H E J znajdzie swoją H E J K Ę

Ny! Ny!

  • Post comments:0 Komentarzy

Bezwarunkowa fascynacja fikcyjnymi postaciami to prawo wieku pacholęcego. Mnie doszczętnie zahipnotyzowała Xena. Porzuciłam lalki, aby przerzucić się na miecze, zbroje i mordowanie niewidzialnych przeciwników. Dom i jego okolice zamieniły się w pole walki…

Czytaj dalej Ny! Ny!

Metallica, baby.

  • Post comments:3 komentarze

To nie była miłość od pierwszego usłyszenia. Wszak, gdy ktoś już decyduje się metaluszyć, to nie ma sposobności, aby uciec ikonie. Przynajmniej w naszym przypadku nie było takiej konieczności. Zarówno MadaM, jak i…

Czytaj dalej Metallica, baby.

Jej Kaleczność Farmazonja

  • Post comments:0 Komentarzy

Otrzymałam od losu m a r t w i a n e_rączki. Każdy dzień to nowa szansa na uszkodzenie czegoś zupełnie mimochodem. To także obietnica barwnych siniaków i lśniących blizn. Pewnego razu wbudowana…

Czytaj dalej Jej Kaleczność Farmazonja

m i z o p e d i a

  • Post comments:0 Komentarzy

Zanim stuknęła mi dyszka, miałam nader nikłe pojęcie o rzeczywistości. W wakacje zwykle jeździliśmy rodzinnie nad jezioro do ośrodka wypoczynkowego niedaleko naszego zadupia. Leżąc na kocu na plaży, roiłam sobie, że po drugiej…

Czytaj dalej m i z o p e d i a

M_aj, aj, aj…

M_artyrologią naznaczony! | Morbital zabrał naszą Kotkę Rodovą. Migdałki wszczęły bunt. Noc polarna się wdarła (pewne zaburzenie, wszak trudno. N jak Natalia zwykle pomaga nieco ugrać w "Kole Fortuny"). Mostki dwusiarczkowe nie wytrzymały.…

Czytaj dalej M_aj, aj, aj…

Black No. 1_to death

Za czasów liceum Peter Steele był jednym z moich nielicznych lubych z kategorii: "Prędzej polecę w kosmos, niż z nim będę". Dwumetrowy, czarnowłosy_p r z e ś m i e w c z…

Czytaj dalej Black No. 1_to death